Kirowskie

piątek, 5 czerwca 2015

Moskwa z kirowskich zakładów

Dziś na blogu przestawiam zegarek marki Moskwa. Czasomierz oparty jest na słynnym i niezawodnym werku produkowanym w Pierwszej Moskiewskiej Fabryce Zegarów w latach 50-tych, stosowanym również z Pobiedach i Sportiwnych.

fot. Wojciech Tymkiewicz

Przedstawiany zegarek pochodzi z Pierwszej Moskiewskiej Fabryki Zegarów im. Siergieja Kirowa, której historia rozpoczęła się w 1929 roku, kiedy rząd sowiecki wydał dekret o budowie zakładów w ramie pierwszej pięciolatki. W nowej fabryce rozpoczęto produkcję zegarków kieszonkowych oraz wojskowych. W latach 1930-40 wytworzono 2400000 sztuk czasomierzy.  Moskiewski zakład był pierwszą tak dużą fabryką zegarów w ZSRR. Wcześniej radziecka branża zegarkowa obejmowała szereg małych zakładów, w których produkcja czasomierzy miała charakter manufakturowy. W 1935 roku zakład nazwano na cześć działacza partyjnego - S.M. Kirowa. W czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej fabrykę ewakuowano do Złotoust (obwód czelabiński). W 1942 ponownie otwarto ją w Moskwie. W latach 1946-1960 produkowano równoczesnie z Czystopolską Fabryką Zegarów słynące z wytrzymałości zegarki "Pobieda"

fot. Wojciech Tymkiewicz

Jako ciekawostkę można uznać fakt, iż zestaw tarczy wraz ze wskazówkami większość kolekcjonerów zna ze złotej wersji tego zegarka, lecz zapewniam, że to w 100% oryginał. Pozdrawiam i zapraszam do lektury nastepnych wpisów. 

fot. Wojciech Tymkiewicz





poniedziałek, 1 czerwca 2015

Wostok Kamandirskije z wizerunkiem Borysa Jelcyna

Zegarki "Wostok" uważane były za bardzo niezawodne oraz wytrzymałe zarówno na syberyjskie mrozy jak i wysokie temperatury. Nie powinien więc dziwić fakt, że w 1965 roku Czystopolska Fabryka stała się oficjalnym dostawcą zegarków dla Ministerstwa Obrony Związku Radzieckiego. Wtedy zaprojektowano zegarek Wostok Komandirskij znany dziś na całym świecie.

Przez te wszystkie lata Komandirskije nie straciły uznania wśród przedstawicieli najbardziej męskich zawodów, ale zyskały również na popularności wśród cywili. Ich trwałość i wytrzymałość oraz ciekawa, ponadczasowa a zarazem prosta forma tworzą zegarek idealny dla każdego mężczyzny.

Doświadczenie zdobyte przez lata produkcji Wostoków Komandirskich pozwoliło radzieckim konstruktorom stworzyć zegarek specjalistyczny - Amfibia
Amfibie dzięki stalowej kopercie, zbrojonym szkiełku oraz zakręcanej koronce wytrzymują pod wodą. Komandirskie początkowo trafiały tylko do wojska oraz służb mundurowych, lecz z czasem stały się dostępne także w obrocie cywilnym i tak jest do dziś. Mozna je nabyć w przyfabrycznym sklepie bądź w internecie w bardzo przystępnych cenach jak na zegarek mechaniczny.

fot. Wojciech Tymkiewicz

czwartek, 12 lutego 2015

Zwiezda, czyli pierwszy zegarek dla dam.

Witajcie, dziś prezentuję pierwszy w historii sowieckiego zegarmistrzostwa zegarek stworzony z przeznaczeniem dla kobiet. Czasomierz ten nazwano Zwiezda, na cześć radzieckiej gwiazdy - symbolu zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej (22 czerwca 1941- 9 maja 1945)

fot. Wojciech Tymkiewicz

Prezentowaną Zwiezde wyprodukowano w 1954 roku i pochodzi z Fabryki Zegarów w Penzie, która swą historię rozpoczyna w kwietniu 1935 roku, kiedy rząd ZSRR podjął uchwałę w sprawie organizacji zegarmistrzowstwa w Penzie, mieście obwodowym Rosji. Stworzenie przemysłu zegarkowego było wielkim przedsięwzięciem, więc prędko wysłano głównego inżyniera zakładów do Francji do zakładów Lipa, gdzie mógł nabyć bezcennego doświadczenia oraz poznać nowoczesne technologie produkcji czasomierzy. W krotce firma Lip zgodziła się odsprzedać dokumentację mechanizmu T-18 Związkowi Radzieckiemu, lecz nie czekając na sfinalizowanie umowy, zakłady w Penzie rozpoczęły produkcję swoich czasomierzy.Pierwsze zegarki wyprodukowane w Penzie wydano w 1937 roku. Do 1938 roku z zakładów wyszło 1012 zegarków opartych na werku Lipa, który początkowo dostarczał niezbędne komponenty.
5 maja 1940 roku Komisariat Generalny Inżynierii wydal dekret uznający zakłady w Penzie jako trzecie zakłady zegarowe w kraju. (Dla przypomnienia pierwsze - 1MCzZ im. Kirowa, drugie, 2MCzZ, czyli CzCzZ) W czasie wojny zakłady w Penzie, tak jak większość sowieckich fabryk pracowała na potrzeby wojska.
Po wojnie w fabryce rozpoczęła się produkcja znanego damskiego zegarka o dumnej nazwie Zwiezda, czyli gwiazda, lecz jej produkcji zaprzestano na początku lat 60-tych na rzecz nowych modeli.  Przez chwilę produkowano także znane zegarki Pobieda na werku K-48, lecz w 1949 roku zgodnie z zarządzeniem Józefa Stalina w fabryce mogły już być produkowane tylko damskie zegarki, więc produkcję Pobied przeniesiono do innych zakładów w kraju. Właśnie wtedy zaistniała marka Zaria, która na cale dekady zdominowała rynek zegarków damskich. Na początku lat 50-tych rozpoczęto zgodnie z ówczesnymi trendami produkcję zegarków o bardzo małym kalibrze. Ich średnica nie przekraczała 1 cm. W 1963 roku ich produkcję przeniesiono do nowo otwartej Mińskiej Fabryki Zegarów oraz 2 Moskiewskiej Fabryki Zegarów w Czystopolu.

fot. Wojciech Tymkiewicz

Z biegiem lat Penzenskie Zakłady Zegarowe prężnie się rozwijały i pomagały stworzyć w 1950-1951 roku Fabryke Zegarów w Ugliczu, z której pochodzą zegarki znanej marki Czajka  oraz  w 1954-1955 Mińską Fabrykę Zegarów z której wychodziły się m.in wspaniałe zegarki garniturowe marki Łucz.
Przez pierwsze 25 lat istnienia fabryki wyprodukowano 43000000 zegarków, lecz złota era zakładu miała dopiero nadejść. Tylko w 1975 roku wyprodukowano 6280000 zegarków, co stanowiło tylko 22% całkowitej produkcji czasomierzy w ZSRR a pod koniec lat 80-tych  Fabrykę Zegarów w Penzie opuściło 50  mln zegarków! Te dane tłumaczą dużą popularność tych zegarków na współczesnych targowiskach. Fabryka Zegarów w Penzie  nie zakończyła swojego żywota tak jak wiele fabryk po upadku ZSRR i dziś nadal produkuje wspaniałe, sprawdzone, mechaniczne zegarki.

czwartek, 5 lutego 2015

Stolicznyje, czyli Kirow z Moskwy

Witajcie, dziś na blogu  przedstawiam kupionego dzisiaj Stołecznego z lat 60-tych. Jest to zegarek dosyć unikatowy, tym bardziej w takim stanie zachowania jak mój egzemplarz.

fot. Wojciech Tymkiewicz

fot. Wojciech Tymkiewicz
Przedstawiany zegarek pochodzi z Pierwszej Moskiewskiej Fabryki Zegarów im. Siergieja Kirowa, której historia rozpoczęła się w 1929 roku, kiedy rząd sowiecki wydał dekret o budowie zakładów w ramie pierwszej pięciolatki. W nowej fabryce rozpoczęto produkcję zegarków kieszonkowych oraz wojskowych. W latach 1930-40 wytworzono 2400000 sztuk czasomierzy.  Moskiewski zakład był pierwszą tak dużą fabryką zegarów w ZSRR. Wcześniej radziecka branża zegarkowa obejmowała szereg małych zakładów, w których produkcja czasomierzy miała charakter manufakturowy. W 1935 roku zakład nazwano na cześć działacza partyjnego - S.M. Kirowa. W czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej fabrykę ewakuowano do Złotoust (obwód czelabiński). W 1942 ponownie otwarto ją w Moskwie. W latach 1946-1960 produkowano równoczesnie z Czystopolską Fabryką Zegarów słynące z wytrzymałości zegarki "Pobieda". Od początku lat 60-tych większość produktów moskiewskich zakładów nosiło nazwę Poljot, czyli lot. Inspiracją nazwy, podobnie jak w Czystopolskich zakładach, były loty w kosmos. 

Tarcza zachowana w idealnym stanie.
fot. Wojciech Tymkiewicz




wtorek, 6 stycznia 2015

Sowieta w zachodniej odsłonie

Dziś na blogu prezentuję bardzo ciekawy kolekcjonerko zegarek, Wostoka, lecz w wersji eksportowej noszącej nazwę Cornavin.

fot. Wojciech Tymkiewicz

Sama nazwa tak jak wiele sowieckich produktów jest bardzo enigmatyczna. Wiele osób nie może uwierzyć, że to produkt zza wschodniej granicy, gdyż takowe przeważnie nosiły czysto rosyjskie nazwy, nie żadko z wydźwiękiem propagandowym. W tym przypadku jest inaczej, nazwa nie ma nic wspólnego z Rosją.
Przez lata marka Cornavin była wielką zagadką. Kiedy dziś sięgamy po źródła historyczne, nadal ciężko sprecyzować jej pochodzenie oraz rację bytu w Związku Radzieckim. Jedne informacje podają, że była to marka eksportowych zegarków produkowanych w ZSRR, natomiast inne twierdzą, że szwajcarska marka Cornavin zlecała sowieckim fabrykom produkcje  luksusowych jak na radzieckie realia czasomierzy pod swoją nazwą. Pod koniec lat 70-tych, kiedy zachodnia marka splajtowała, rząd ZSRR wykupił prawa do Cornavina. Dziś ciężko określić, która z tych hipotez jest prawdziwa, lecz najprawdopodobniejsza wydaje się ta ostatnia.
Przedstawiany zegarek pochodzi z końca lat 80-tych i oparty jest na werku Czajki. Całość zamknięta jest w platerowanej 22-karatowym złotem kopercie. 
Warto mieć Cornavina w swojej kolekcji, ponieważ jest to ewenement wśród radzieckich czasomierzy.


niedziela, 4 stycznia 2015

fot. Wojciech Tymkiewicz

Perła sowieckiego zegarmistrzostwa


Dziś na blogu prezentuję piękną Sławę na 21 kamieniach, nie wątpliwie perłę radzieckiego zegarmstrzostwa. Egzemplarz w mojej kolekcji zachowany jest w stanie bardzo dobrym. Stan idealny dyskwalifikują tylko nieliczne ślady użytkowania. Czasomierz powstał w Drugiej Moskiewskiej Fabryce Zegarów pod koniec lat 70-tych. Dokładny rok rpodukcji nie jest znany, lecz wiadomo, że ten model miał premierę w 1979 roku zgodnie z katalogiem zamieszczonym przez pana Sergieja Antonowa. (foto 2)

fot. Wojciech Tymkiewicz
Skan oryginalnego katalogu, pierwsza od lewej to omawiana Slava.
Źródło: https://plus.google.com/113098239036073221216/photos?banner=pwa

Wspomniana Druga Moskiewska Fabryka Zegarów swą działalność rozpoczęła w 1924 roku. Produkowane tam zegarki od początku były z założenia dostępne dla mas ludu pracującego miast i wsi. Początkowo produkowano tam tylko zegarki męskie lecz z czasem w ofercie zakładów pojawiły się też czasomierze dla kobiet. Od lat 60-tych fabryka zaczęła słynąć z marki Sława.W latach 90-tych rosyjskie kierownictwo branży zegarków zawiesiło produkcję czasomierzy w Drugiej Moskiewskiej Fabryce Zegarów. W 2005 r.aktywowano markę Sława, która została kupiona przez prywatną firmę.

Koperta Slavy wykonana jest z mosiądzu platerowanego 22-karatowym złotem.
fot. Wojciech Tymkiewicz

Wysokie indeksy to jedna z wielu ciekawostek designerskich zastosowanych w omawianym egzemplarzu.
fot. Wojciech Tymkiewicz


Pozdrawiam i zapraszam do lektury kolejnych wpisów.